DELETE – Delete konstruktor Acer

Od wielu lat w domu na komputerze doskwierał mi brak mocy obliczeniowej. Doskwierał bo laptop ma już ponad 12 lat. W świecie IT to zabytek jak 30-40 letni samochód. Ale był wygodny, zawsze dowoził na miejsce, zawsze odpalił, nawet z awarią to nie stanął tylko jechał. Taki był i taki nadal jest. Wymaga teraz poważnego przeglądu i będzie dalej jeździł, ale już nie u mnie choć pod moją opieką.

Za to w domu pojawił się nowy nabytek. Ale zanim się pojawił miał postawione wymagania, które jak się okazuje nie do końca spełnia. Przede wszystkim cel jaki przed nim został postawiony to analizy szachowe i pomoc w moim rozwoju szachowym. Wymaga to sporej mocy obliczeniowej więc celowałem w i5 xxxxH(Q) lub i7 xxxxH. Wersje niskonapięciowe U od razu odrzuciłem, jako zbyt mało wydajne. Miałem z nimi do czynienia w poprzedniej pracy i podczas testowania (gra przez przeglądarkę) procesor łapał zadyszki. A to było 3-4 lata temu. Po za tym ma służyć do muzyki, oglądania filmów, przeglądania internetu, zarządzania rodzinną kolekcją zdjęć. Może w przyszłości zrobię jakąś kompilację z nagrań z kamery samochodowej i wystawię na YT. Powinien dać radę. Kolejną wytyczne to RAM minimum 16GB, dysk SSD NVME minimum 500GB, miejsce na kolejny dysk SSD 2,5′, wydajne chłodzenie, podświetlana klawiatura z blokiem numerycznym, czytnik paluchów. Po za tym chciałem żeby laptop nie wyglądał jak z taniego wiejskiego odpustu, a wyglądał trochę poważnie. Taki sleeper w świecie samochodowym. Nic z wierzchu nie widać o pod spodem lambo. 

Takie sobie wymagania a znalezienie czegoś co ma ręce i nogi graniczy z cudem, zwłaszcza jak nie zamierzasz na to wydać worka pieniędzy bo budżet z gumy nie jest. Poszukiwania rozpocząłem od marki którą już mam w domu czyli Lenovo. Jest kilka ciekawych modeli E580, E590 ale procesor „U”. Trochę słabo, sprawdziłem jak wygląda u niego chłodzenie i też rewelacji też nie było. Innym modelem który nie miał tej wady był LEGION. Ale jego układ klawiatury zdecydowanie mi nie odpowiadał. Kolejny model to L340, odpadł z powodu słabego chłodzenia i koloru podświetlenia klawiatury. Na zdjęciach jeszcze jak cię mogę to wyglądało, niby niebieski ale taki seledynkowy (do przeżycia), nie walił po oczach takim ordynarnym niebieskim. Ale obejrzałem na YT kilka filmów z nim i się okazało że wali na niebiesko po oczach jak policja w trakcie pościgu. 

Kolejna marka którą oglądałem to Dell. Miałem o nim bardzo dobre opinie, do momentu aż zacząłem szukać w ich ofertach laptopa dla mnie. Inspiron 3593 ładnie wyglądał, ale procesory i chłodzenie. G3 3590 całkiem spoko jeśli chodzi o podzespoły, ale te wstawki niebieskie. Po co one są, nic nie wnoszą po za doczepionym wielkim spojlerem do Tico. Nie o to tutaj chodzi. Precisiony wyglądały ok, ale budżet.
Asus jedyne co miał sensowne to TUF FX505DT. Niby Ryzen ale niektórzy narzekali na kulturę pracy pod obciążeniem. A mnie w nim nie odpowiadała czcionka na klawiaturze, jakaś taka dziwna. Później znalazłem jeszcze jedną wadę która jest w tytule, ale o niej na koniec.

Obejrzałem kilka modeli HP w tym HP OMEN. No spoko, jak patrzyłem na zdjęciach na czcionkę na klawiaturze to sobie oczy połamałem. Kto ją wymyślił, nie da się na nią nawet patrzeć. Chyba tylko dla tych co umieją pisać bezwzrokowo. HP Gaming też ma kilka braków. Coś mi w nich nie odpowiadało. i nie chodziło o zielone podświetlenie klawiatury, to nawet by mogło być.

MSI hmmm. Tu rządzi wiejski festyn i byle gadżety z taniego odpustu. Wszystko co mogło wizualnie odrzucić od ich laptopów mnie odrzuciło. Był od tego jeden chwalebny wyjątek, model Alpha 15.  Ale potrzeba zdjęcia chłodzenia aby można było wymienić dysk, słabo MSI. Chociaż może to był błąd, może trzeba było dać mu szansę.

Został jeszcze Acer, ale nie chciałem tej firmy bo miałem o niej bardzo słabe zdanie. Ich jakość kilka ładnych lat temu wołała o pomstę do nieba. Ale sprawdziłem jak wygląda chłodzenie w ich laptopach kiedy to konfiguracja spełnia moje wymagania i mnie pozytywnie zaskoczyli. Problem w tym że mamy albo Nitro 5, czyli po całości wiejski festyn ze wszystkimi świecidełkami aż się żygać chce. Albo Aspire 7 który i ma odpowiednią konfigurację i jakoś sensownie wygląda. Cena mieści się w budżecie. Byłem w jakimś sklepie z elektroniką (lodówki, pralki, suszarki, laptopy, mydło i bigos) i miałem okazję pomacać. Od razu znalazłem wadę, ale support producenta działa jak należy więc wadę dało się wyłączyć. Nie napawała mnie tylko optymizmem sztywność matrycy, trochę delikatna się wydawała. 

Gdybym miał większy budżet to z modeli które znalazłem interesował bym się Lenovo P51/52; Dell seria Precision; Acer Helios 300. MSI, HP nic ciekawego nie miały. Może Hyperbook?

Z tego wszystkiego wybór padł na Acer Aspire 7. Zamówiłem, odebrałem, przerzuciłem dane (zdjęcia, filmy, oprogramowanie, obrazy płyt). Laptop ustawiony już tak jak być powinien, ale… 

Pojawiło się jakieś „ale” które również zauważyłem w MSI. Ale to pod jednym fizycznym przyciskiem który normalnie pełni funkcję DELETE, znajduje się druga funkcja której bardzo używam i to nie tylko na Windows ale również na Ubuntu jest bardzo potrzebna. To klawisz INSERT z którego można skorzystać po naciśnięciu również klawisza 'Fn’. Ten kto projektował tą klawiaturę chyba nigdy nie korzystał z oprogramowania typu Total Commander lub Midnight Commander, gdzie takie klawisze używa się nagminnie. Jak o tym myślę to cisną mi się na usta słowa których nie ma w słowniku ludzi kulturalnych.
Kto normalny umieszcza tak kluczowy klawisz pod klawiszem funkcyjnym, no kto?

Odpowiedzi na to pytanie nie będzie. 

Teraz się zastanawiam czy go przypadkiem nie oddać bo jeszcze taką możliwość mam. Ale budżet od tego się nie powiększy, wybór nadal jest byle jaki, no chyba że budżet się zwiększy to można już wybrać coś fajnego. Na razie szukam myszki do niego i znów jestem załamany, albo festyn wiejski z myszkami gamingowymi, albo budżet się nie domyka. Za kilka minut kończy się licytacja Logitech MX Master 2S, używana ale w śmiesznych pieniądzach, jak się spisze to może kupię nową. Będzie już sprawdzona i pewna.

Na razie zastanawiam się jak ukarać tego konstruktora z Acera. Trzeba to potrenować w CS:GO.