O tym jak popsuła się nieużywana rzecz
W zamierzchłych czas budowy domu wykonywane były przez specjalistów wszystkie instalacje. Do instalacji wody jest boiler, ładny okrągły, podobno dwupłaszczowy i wyposażony w grzałkę elektryczną. Grzałka z lampką, jak się świeci na czerwono to grzeje. Podobno. Dwa razy grzałka była użyta z powodzeniem, ale ostatnio jak chciałem użyć to lampka się świeciła czyli podobno grzeje, a wody ciepłej nie uświadczyłem. Znalazłem ostatnio chwilę na sprawdzenie tego problemu. Wyposażony w miernik i śrubokręt zabrałem się za rozbieranie obudowy grzałki. Śrubki oczywiście ukryte pod naklejką, i oczywiście o jednej zapomniałem/niewiedziałem/nie zauważyłem. Urwało się jedno z dwóch mocowań obudowy. W najgorszym przypadku w ogóle nie będę używał tej obudowy.
Po otwarciu obudowy elektronika do sterowania grzałki.
Po wyjęciu płytki w elektroniką i jej obejrzeniu okazało się że problem mnie trochę przerasta. I to nie był koniec złych wiadomości. Można u producenta zamówić płytkę z elekroniką, cena około 70-80zł. O ile będzie dostępna słowo klucz „dostępność”. Można również wymienić całą grzałkę, koszt 150-180zł. Pierwsza opcja mi się nie podobała ze względu na dostępność i spodziewaną awaryjność (skoro po kilku użyciach się popsuło to ile tym razem wytrzyma). Druga opcja nie podobała mi się z tych samych powodów co pierwsza oraz musiałbym ze zbiornika zrzucić wodę. Na szczęście kable zasilające były ładnie zarobione, grzałka sama miała poprawną oporność więc pewnie jest sprawna. Jest więc możliwość podłączenia grzałki na stałe, ale to słaby pomysł. W końcu zupa się przypali, choćbyś nie wiem jak sprawnie mieszał. A tu mieszanie słabo by wychodziło. Trzeba więc za pomocą czegoś sterować tą grzałką. Więc tu ma zastosowanie „Dziel i rządź”. Podzieliłem problem na mniejsze i wszystkie po kolei rozwiązałem. Znalazłem na alledrogo kilka możliwości i jedna mi się spodobała.
Elektroniczny regulator temperatury marki Made in China. Szukałem regulatora który będzie miał prąd pracy przekaźnika rzędu 16A. Niestety musiałem się zadowolić 10A. Tyle amperów pozwala na wysterowanie czegokolwiek do mocy 2,3kW. Grzałka ma 2kW, a wg obliczeń oporności nawet kilka Watów mniej. Zamówiłem, zapłaciłem, zamontowałem. Kilka razy sprawdzałem instalację bo mój regulator jest zasilany 230V prądu przemiennego, a to już nie są przelewki.
Podłączyłem, zaprogramowałem, ustawiłem temperaturę a za dwie godziny grzałka się wyłączyła. W kranie ciepła wody więc została kwestia wykonania obudowy, w końcu trzymanie na wierzchu przewodów z napięciem 230V gdzie mogę się dotknąć dzieci lub żona to nie jest dobry pomysł. Zadowolony z dobrze wykonanej pracy poszedłem spać. Jakież było moje zdziwienie rano gdy wstałem. Kaloryfer szumi. Powinien być bezgłośny a to wskazuje że pompka pracuje. Schodzę do kotłowni a tu alarm na sterowniku pieca, który monitoruje również temperaturę wody. Szybkie sprawdzenie, ciepła woda ma coś za dużo, bo 85 stopni. Coś zdecydowanie za dużo jak na wyłączoną grzałkę. Odłączyłem zupełnie od prądu. Wróciłem do tematu wieczorem. Rozpoczołem od sprawdzania napięć pracy i napięcia po wyłączeniu przekaźnika. Napięcie pracy 230V, jak najbardziej prawidłowo. Napięcie po odłączeniu przekaźnika, spodziewałbym się 0V, a zastałem 150V. Coś trochę dużo jak na odłączony przekaźnik. Dziwna ta chińska elektronika. Szybkie sprawdzenie instalacji nie wskazuje na jakiekolwiek błędy z mojej strony. Sprawdzenie przekaźnika w tym cudzie, pracuje poprawnie.
Otworzyłem więc ten regulator. Sprawdzam dane techniczne widocznego przekaźnika, aliexpress podaje 12V. Więc znowu „Dziel i rządź”. Skoro odłączenie jednego przewodu od grzałki przynosi efekty których się nie spodziewam i nie są wg mnie poprawne to odłączę oba przewody (grzałka ma uziemienie ale to podłączone jest na stałe). Do wyboru zastosowanie jednego przekaźnika 12V który jest w stanie wysterować dwa obwody, lub dwóch 5V, gdzie każdy steruje swoim przewodem. W sklepie z elektroniką padło na wybór dwóch przekaźników. Padło tam fajne zdanie „czego chińska myśl techniczna nie wymyśli to polska poprawi”. Wylutowałem z tego chińskiego wynalazku jedyny przekaźnik. Do punktów lutowniczych dolutowałem kabelki i wyprowadziłem na zewnątrz. W środku obudowy tego regulatora dwa moje przekaźniki się nie zmieszczą. Przekaźniki umieściłem na zewnętrznej stronie obudowy, więc do regulatora oryginalnie dochodziło zasilanie i kabelek do czujnika temperatury. Pozostała część instalacji została umieszczona na zewnątrz obudowy regulatora. Ma to swoje znaczące plusy. Przekaźniki mam obecnie 16A, więc mogę wysterować ponad 3,5kW, a w razie potrzeby wymieniam tylko przekaźniki i można nawet więcej. O ile wytrzyma instalacja w domu. Zmontowałem i sprawdziłem na stole. Działa, oba przewody zasilające grzałkę są odłączone. Zostało tą pajęczynę przewodów umieścić w ładnej obudowie. Aby można tym sterować i nie bać się prądu. Zakup hermetycznej obudowy w pobliskim markecie budowlanym rozwiązał sprawę. Wyciąłem w obudowie otwór na regulator, reszta schowana jest we wnętrznościach obudowy.
Przewód zasilający z końcówką który zastosowałem miał oznaczenie do 16A. Jednak jego temperatura wskazywała że pisał to chińczyk. Na szczęście wymiana tego przewodu nie była ani trudna, ani kosztowna. Obecny przewód pozostaje niewzruszony na działanie prądu który przez niego płynie. Ponieważ wszystkie prowizorki są wieczne więc przewody ułożyłem od razu poprawnie i poprzypinałem trytytkami. Trytytka dobra na wszystko. Teraz po kilku tygodniach używania tego urządzenia stwierdzam że brakuje mu jednak jeszcze jednego wyłącznika, głównego. Jeśli zaniknie prąd to sterownik po włączeniu prądu również się włączy i zacznie pracować tak jak był ostatnio zaprogramowany.
Podsumowanie kosztów
regulator 40zł
przekaźniki 16zł
obudowa 20zł
Inne rzeczy zostały mi z budowy lub ze starych elektrośmieci z których wyciągnąłem wtyczki zanim oddałem.
Mogę wysterować zdecydowanie więcej niż początkowo mogłem, odłączane są oba przewody więc po odłączeniu praca z grzałką jest bezpieczniejsza. Łatwiej będzie mi to w razie potrzeby naprawić, bo znam to już od podszewki. Modernizację również mogę wykonać i podłączyć nie tylko grzałkę, ale cokolwiek.
Jeśli wytrzyma to dłużej niż dwa lata to konstruktorzy Biawara uczcie się ode mnie bo wasze sterowniki tyle chyba nie wytrzymują.