nie pamiętał wół, jak cielęciem był” a raczej w drugą stronę

Sporą część swojej kariery spędziłem w branży ogrodniczej. Od „przynieś, wynieś, pozamiataj” do stanowiska kierownika. Jakieś 11 lat, z czego ostatnie 4 na serwisie. Przez 4 lata przyglądałem się co użytkownicy potrafią zrobić ze swoimi urządzeniami, a raczej czego nie robić ze swoimi urządzeniami. Wydawało mi się że nauczony tymi doświadczeniami nie uda mi się dokonać takiego strasznego czynu. Doświadczenia tegoroczne z kosiarką wyprowadziły mnie z błędu. Nawet posiadając takie bogate doświadczenie potrafię zrobić … to na koniec.

Grzech mój

Było tego naprawę dużo. Ale teraz pora na osobisty pręgież. Co roku po zimie kosiarka odpala mi od pierwszego strzała. I nie ma od tego wyjątku. Była kupowana jak B&S robił jeszcze porządne silniki, bo podobno obecne optymizmem nie napawają. Właściwa konserwacja i nie ma problemu. Ale w tym roku kosiarka pracowała tak jakoś dziwnie. Trochę słaba, kicha, prycha, brak mocy rzeczywiście odczuwalny. Wymieniłem świecę zapłonową, ale to niewiele pomogło. W końcu się zmobilizowałem i wykonałem pełny przegląd który powinienem wykonać na samym początku roku. Wymieniłem olej i filtr powietrza. Jak kosiarka ma czym oddychać to i jest z czego brać moc (nie tylko z powietrza). I oto mój filtr powietrza. 

Na ostatnim zdjęciu jest to co udało mi się z niego wysypać. I nie trafił po wysypaniu z niego tego syfu do kosiarki, tylko do kosza, bo to jedyne prawidłowe miejsce na niego.

Przy tym tempie wpadek kolejna za kolejne 11 lat. Tyle ma moja kosiarka i wcale się nie wybiera na emeryturę. Z rzeczy nieeksploatacyjnych to urwała się przez ten czas tylko linka napędu. Eksploatacja to tylko olej co 25h pracy, filtr co 25h pracy, świeca zapłonowa co ??? Nie pamiętam co ile, mam gdzieś schowane wszystkie instrukcje do silników, gdzie jest to podane, ale nie wiem gdzie. Mam również instrukcje serwisowe więc w razie czego będę mógł zrobić remont generalny. 

Tylko czy dostanę do tego silnika części? Obudowa przerdzewieje na wylot a silnik nadal będzie pracował. Jak stare Toyoty.