Zwierzątka domowe

Dziecko moje zapragnęło mieć zwierzątko. Zwierzątko dość nietypowe i niezwykłe, nie jakiegoś kotka, pieska, świnkę morską czy coś podobnego. Pomysł narodził się już rok temu, jednak ze względu na egzotykę zwierzaka i jego wymagania, postawiłem kilka warunków. Musiała się dowiedzieć wszystkiego co możliwe o trzymaniu tego zwierzaka, jego karmieniu, warunkach dla niego odpowiednich, wyposażeniu dla niego potrzebnym. Zajęło jej to chwilę dłuższą, a tym roku temat powrócił.

Leopard gecko Eublepharis macularius isolated on white

Upomniała się kolejny raz więc to nie jest jej chwilowy kaprys, skoro poświęciła tyle czasu i energii na znalezienie tych informacji. Zadałem więc kolejne pytania z prośbą aby to ona odnalazła na nie odpowiedzi. Odpowiedzi uzyskałem szybko. Nie pozostało mi nic innego jak samemu również zgłębić temat i poprowadzić sprawę do końca. Przewidywania na prowadzenie sprawy są na trzy miesiące przygotowań zanim pojawi się nowy mieszkaniec.  Zabrałem się więc za projektowanie terrarium w wybrane możliwe miejsce do zagospodarowania. Wyszło wg wstępnych wyliczeń odrobinę za małe niż powinno być, ale tylko w jednym wymiarze. Wykonałem z płyty meblowej po którą pojechałem do jednego z dwóch pobliskich marketów budowlanych. W jednym płyta była tańsza, ale trzeba było za każde cięcie płacić. Za to w drugim markecie cięcie zakupionego materiału było gratis. większość pozostałych elementów miałem w domu. Pozostały w innych zakupów i innych projektów. Trzy dni pracy pozwoliły na złożenie tego w całość i powycinanie otworów technologicznych.  Wykonałbym je lepiej ale nie miałem aż tyle czasu a potrzebowałem jeszcze w trakcie urlopu przetestować ogrzewanie. Kolejne zakupy to żarówki grzewcze, zwykłe a nie jakieś super-hiper profesjonalne terrarystyczne. Wyszedłem z założenia po co przepłacać za żarówkę terrarystyczną 25-30 zł jak można mieć to samo za 5zł. Pierwsze pomiary wykazały że 40W na ogrzanie to za mało. Ale miałem wtedy jeszcze dziurę w drzwiach na szybę. Kolejny zakup to pleksi 4mm i kolejna żarówka 60W. Po demontażu drzwi i wyfrezowaniu rowka na szybę pozostało mi wyciąć pleksi pod wyfrezowany otwór. Moje biedne palce, wychodzi praca bez rękawiczek roboczych. Za to szyba pasuje idealnie, przymocowana na taśmę malarską. Wykonana na prędce instalacja elektryczna, gniazdka czekają na montaż,  ale pozwala już bezpiecznie testować żarówki grzewcze. Ogólnie 40W zostaje jako zapas, jest odrobinę za słaba. Za to 60W daje radę do ogrzania wyspy ciepła. Temperatura w środku również oscyluje wokół poprawnych. 

Na razie podsumowanie rachunków to 188,83zł które zostały wydane. Nie ma maty grzewczej z termostatem, oświetlenia docelowego LED, sterownika do niego z timerem i funkcją ścieniania i rozjaśniana (zachód i wschód słońca), timera do sterowania głównego źródła ciepła, zamontowanych zabezpieczeń aby w razie problemów zwierzątko się nie upiekło, pensety do karmienia, witamin, wapna, poidełka, kryjówek (przynajmniej trzy w tym przypadku),  półek w terrarium, karmników, żywej karmy (na sam koniec, przed samym zwierzakiem) i zwierzaczka.

Fotorelacja z budowy terrarium niedługo.

Zostało mi znaleźć weterynarza w pobliżu który w razie potrzeby będzie w stanie ogarnąć tego zwierzaczka. Źródło żywej karmy już znalazłem. A na koniec muszę liczyć rachunek za prąd, ale za to mina córki będzie bezcenna

Update 28-03-2021

Koszt zamknął się w kwocie 437,52zł bez zwierzątka. Mokra kryjówka przyszła potłuczona, ale sprzedawca odpowiedział na to jak należy. Wyspę ciepła musiałem przerabiać, tak samo jak matę grzewczą, co do której mam sporo zastrzeżeń. Moim zdaniem regulator temperatury powinien być jak najbliżej wtyczki lub samej maty, a nie dokładnie pośrodku przewodu. Przewód jest nierozłączalny z matą więc jak ktoś nie ma lutownicy do nie przeciągnie go przez malutki otwór który dość łatwo wtedy ukryć. Górną część terrarium podzieliłem na część elektryczną i część z materiałami 'eksploatacyjnymi’ , tak to nazwijmy. Czyli witaminy, wapno, pinceta, zapasowa żarówka itp. Żarówka 40W daje radę, temperatura w środku dochodzi do 30C. Zabezpieczeniem obecnie jest termistat bimetaliczny 35C NC. Może w przyszłości jeśli będzie potrzeba to zmienię na termostat elektroniczny. Do tego dochodzi mata grzewcza 7W którą zatopiłem w sztucznie zrobionej wyspie ciepła. Wyspa ciepła to płytka ceramiki dowolnej na którą położyłem cienką warstwę zaprawy, przykleiłem matę i dołożyłem zaprawy. Kilka dni to schło zanim uruchomiłem. Działa całą dobę, i jest rzeczywiście ciepła jak się ręką dotyka. Do tego dochodzi oświetlenie ledowe w postaci 60cm paska led. Barwa temperaturowa do biały ciepły. Zasilany jest zasilaczem 12V o wydajności ponad 3A, więc zapas mocy ma do tego zastosowania naprawdę duży. A oświetlenie jest sterowane jakimś chińskim sterownikiem do taśm LED, który umożliwia pełne symulowanie wschodu i zachodu słońca. Wschód trwa 60 minut, a zachód prawie 2h tak aby można zwierzę obserwować wieczorem długo. Półek i kryjówek jest kilka więc zawsze chwilę schodzi na znalezienie w której jest kryjówce. Poniżej galeria z prac.  

„Chyba jestem zadowolona”